No i wyszło szydło z worka...przyszedł czas na działania radykalne...wykosić grzyby z organizmu...to ten czas, gdy otwierasz lodówkę i okazuje się, że nie ma tam nic do zjedzenia...zero mleka, cukru (laktozy, skrobi i oczywiście wszelkich rafinowanych cukrów)...zobaczymy, jakie pomysły przyniosą kolejne dni, tymczasem królować będzie młody jęczmień i chlorella ;)
piątek, 19 sierpnia 2016
Sałatka z sałaty lodowej z chlorellą
główka sałaty lodowej
papryka czerwona
papryka zielona
pomidory malinowe 4 szt.
SOS:
3-4 łyżki oliwa z oliwek
2 łyżek woda
sok z cytryny
czosnek 2 ząbki
2 łyżeczki chlorelli
sól, pieprz
Warzywa pokroić.
Sos: czosnek przecisnąć przez praskę lub drobno posiekać, wszystko wymieszać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz