No i wyszło szydło z worka...przyszedł czas na działania radykalne...wykosić grzyby z organizmu...to ten czas, gdy otwierasz lodówkę i okazuje się, że nie ma tam nic do zjedzenia...zero mleka, cukru (laktozy, skrobi i oczywiście wszelkich rafinowanych cukrów)...zobaczymy, jakie pomysły przyniosą kolejne dni, tymczasem królować będzie młody jęczmień i chlorella ;)
niedziela, 4 września 2016
Makaron ryżowy z krewetkami
makaron ryżowy 200g (masa suchego makaronu)
krewetki 200-300 g (obranych, wstępnie obgotowanych)
4 ząbki czosnku
masło klarowane
natka pietruszki
Nastawić wodę na makaron. Zalać go wrzątkiem w misce i zostawić pod przykryciem. Krewetki, jeśli są zamrożone można wcześniej rozmrozić. Jeśli nie zdążyliście rozmrozić, to należy je wrzucić na patelnię, na rozpuszczone masło i smażyć na możliwie największym ogniu, tak, aby cała woda bardzo szybko odparowała. Jak już nie będzie płynu i krewetki zaczną się smażyć, dodać obrany, posiekany czosnek i chwilę podsmażyć. Do krewetek wrzucić odsączony makaron, chwilkę podsmażyć mieszając, posypać posiekaną natką pietruszki.
Smacznego :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz